wtorek, 20 grudnia 2011

O związku dzietności z warunkami lokalowymi

Królowa Matka (filozoficznie) - Zauważyłeś dziwną prawidłowość? Jak ktoś mieszka w kurnej chacie, ...




najlepiej pospołu z bydlątkami, to poniżej dziesiątki dzieciątek  nie zejdzie. Ale jak ktoś ma dom rozmiaru, powiedzmy, takiego Pemberley...


...  to ma dwójkę, no, góra trójkę dzieci. Ciekawe, dlaczego tak się dzieje...

Pan Małżonek (tonem koniecznego wyjaśnienia)  - A, bo wiesz, oni się nie mogą odnaleźć. "W jakim pokoju dziś będziesz nocować, moja droga?". "W sypialni różowej" - a potem się okazuje, że mają pięć różowych sypialni porozsiewanych po różnych kondygnacjach...

1 komentarz:

  1. haha... dobre :)
    Ale cos w tym jest, ze w niektorych rodzinach, im mniej jest miejsca w domu, tym wiecej dzieci :)

    OdpowiedzUsuń

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.