XIĘGA GOŚCI

Gościu, jeśli stanęła tu Twa stopa i nęci Cię, by wyrazić swe opinie, nie pozwól się powstrzymywać :)!

69 komentarzy:

  1. Na wieczną pamiątkę...

    Gdy Cię skrzywdzą ludzie,szanuj sama siebie,
    nie mów im, co warci,lecz, co godne Ciebie.

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. Miałam wpaść tylko na chwilkę, a zostaję na stałe. Wspaniale jest u Was! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Zajrzałam na Twoje blogi - dzielę co namniej 3/4 Twoich zainteresowań :)! Więc zapewne będę Cię nachodzić :).
    I zapraszam do nas częściej :).

    OdpowiedzUsuń
  4. Królowo Matko...melduję, że matka cyborg zostaje na dłużej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A to mnie cieszy :). Zapraszam i życzę miłej lektury!

      Usuń
  5. Dopiero przyfrunęłam, ale coś mi się zdaje, że zaczynam się w Was zakochiwać. A jeśli ktoś oglądał "Shreka", to wie, jak niebezpieczna może być zakochana Smoczyca :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zaraz tam niebezpieczna :). A to za nietypowy środek transportu robi, a to uzurpatora od władzy odsunie, a przy tym promieniuje subtelnym kobiecym wdziekiem :D...

      Usuń
  6. Zajrzałam zachęcona uzależnieniem od treści tu pisanych Mamyeli i... wsiąkłam :), czytam, zachwycam się, nie mogę wyjść z podziwu etc. No i w dodatku "teatralne" to moje ulubione wafle, a filc ulubiony materiał! Zostaję na zawsze :). Dziękuję!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak dobrze spotkac kogoś, kto wie, co to są "Teatralne" :D!! A filc to mój JEDYNY ukochany material, bo tylko z niego potrafię szyć. Reszta mi się siepie :). I to ja dziękuję za miłe słowa, pozwolę sobie w rewanżu zagladac tez do Ciebie!

      Usuń
    2. Zapraszam oczywiście :). Z przyjemnością ugoszczę Królową w moich skromnych progach. A! i jeszcze zapomniałam dodać, że Gród Kopernika, to moje ulubione miasto :)

      Usuń
  7. Najpierw powoli z "pewną doza nieśmiałości" a potem to już tylko z "siłą wodospadu" zaczytałam się w tymże blogu.Jak to się stało, że nie dotarłam TU wcześniej nie wiem, ale natychmiast z naciskiem na NATYCHMIAST się poprawiam. I nie tylko pozostaje wierną czytelniczką, ale również pozwalam sobie podlinkować u siebie. Pozdrawiam Joanna (joannabloguje.wordpress.com)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jest stosunkowo mlody blog, a biorąc pod uwagę ilość blogów w sieci i tak sie dziwię, że trafia tu ktokolwiek spoza nielicznego grona moich (dyskretnie naprowadzonych ;)) znajomych. Ale cieszę się, że tu trafiłas i że blog przypadl ci do gustu. Zaś za podlinkowanie bardzo dziękuję :))).

      Usuń
  8. Królowo Matko chciałam tylko napisać, że tęsknię okropnie! Mam zaległości, jestem 5 postów do tyłu :(. Czekam na chwilę, kiedy będę mogła rozwalić się na łóżku z ineczką, rozgościć się u ciebie i w końcu cię spokojnie poczytać. Tęsknię! Twoja wierna poddana ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojtam, ojtam, poddana zaraz! Wolnego czasu życzę zatem!

      Usuń
  9. Pozostawiam i ja po sobie ślad :)) siedzę i czytam jednym tchem, to o czym piszesz :) A piszesz wspaniale :) Zostaję na dłużej :)) pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mi miło, lubię nowe osoby na pokładzie :)).

      Usuń
  10. Ooo, a ja już się rozgościłam na tym dworze i całkiem dobrze się tu czuję, żeby nie powiedzieć, że jak u siebie, a dopiero księgę wypatrzyłam :)
    Ślad więc zostawiam również tutaj, bo blog uwielbiam czytać :)

    OdpowiedzUsuń
  11. jestem i ja, ślę wirtualne płatki róż pod palce na Twojej klawiaturze :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Wpadam nie na chwile. Wygodnie sie rozsiadam. Poprosze o herbate i chrupki, bo z dlugiej chwili dobrze cos przekasic. No... i juz wreszcie jestem!
    Kròlowa Ciotka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A widziałam, widzialam, ze sie pojawilas wsrod obserwatorów. NO, NARESZCIE :)!

      Usuń
    2. No! I nawet powpisywalam komentarze tam i sam. I teraz szukaj, fiku miku!! :)
      A to, ze teraz pisze kiedy chce, to najlepszy dowòd, ze do tyd. temu NAPRAWDE nie mialam dostepu wlasnego di internetu!!

      Usuń
    3. A otóż nie musze szukac, bo mi Blogger jako autorce sam informacje o komentarzach na pocztę śle, a jakby nie słal, to mam na bocznym pasku informację, kto komentował i gdzie :))). I moge sobie taki komentarz wyrzucić, skopiować, wydrukować i zrobic z nim, co zechcę. I HAVE POWER ;D!!!!

      Usuń
    4. Ale mje mina zrzedla... Masz moc!

      Usuń
  13. Królowo - ale blog! Podczytuję Cię już od jakiegoś czasu :)

    w ramach rozrywek blogowych, zapraszam co zabawy w libster blog: http://taka-babska-proba.blogspot.com/2012/12/1011-pytan-do.html

    OdpowiedzUsuń
  14. Trafiłam tu z "bloga roku", bo moje stare dobre blogi trochę jakby się pokończyły, potem zaczęłam czytać nowe, m.in. Twój. Bardzo mi się podoba - jest prosty, ale jednocześnie inteligentny, zabawny no i życiowy :-)
    Czuję się zatem w obowiązku tu wpisać, tym bardziej, że jesteś moim pierwszym komentatorem (na http://wszyscymamymaloczasu.bloog.pl). Szaranowicz, Szpakowski, a nawet Zimoch jeszcze nie skomentowali, a znajomym i rodzinie roześlę link do mojego bloga kiedyś ... w bliżej nieokreślonej przyszłości ;-)
    Tak... że... tego...
    Pozdrawiam!
    :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Och, nie musiałaś czuć się w obowiązku :))). Chociaż bardzo lubię, jak mi się tu ktoś (choćby czytający pobieznie, nowy, nie-komentujący) wpisuje, bo zasadniczo mam jednak ciągle wrażenie pisania w wielka pustkę :)).

      A Szaranowicz, Szpakowski i Zimoch nie wiedzą, co tracą (ale kiedys się dowiedzą :))).

      Dziękuję.

      Usuń
  15. Rewelacja! :))) Powinna Pani wydawać swojego bloga w formie książek. Lekkość pisania, fantastyczne poczucie humoru :) Jestem stałą czytelniczką, niejednokrotnie śmiejącą się do łez z niesamowitych Pani opisów. Gratuluję cudownej rodzinki i serdecznie pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że latwiej powiedziec, niż zrobić, ale zawsze miło jest przeczytać opinię kogoś, kto ma o mojej pisaninie dobre zdanie :). Dziękuje bardzo :))).

      Usuń
  16. No i wpadłam po uszy. Zostaję tu i podglądać będę regularnie. Swoją drogą, Królowo Matko, jak Ty to robisz, że masz jeszcze czas pisać przy bandzie czworga ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze odpowiadam na to pytanie, że zaniednuję po prostu rodzinę :DDDD.
      Witam serdecznie :).

      Usuń
  17. Od jakiegoś czasu podczytuję. I się zakochałam, w was wszystkich! Gratulację (nie)ogarniania czwórki. Ja pochodzę z rodzinki poczwórnej tylko u nas spora różnica wieku :) a w tej chwili pacyfikuję swoje małe Zu :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Znalazłam cię u Anki Wrocławianki chyba i przeczytałam już cały 2011 rok. Teraz zaczynam 2012 :-) Ja mam tylko dwa potomki za to już wyrośnięte. Ale bardzo chciałabym żeby jeszcze raz byli mali... Świetnie piszesz! Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mi miło i podziwiam, wszystkich to chyba nawet ja nie przeczytałam ;D. teraz już z gorki, bo w 2012 pisałam chyba rzadziej niż w 2011... ale dlużej. Więc niewykluczone, że bilans wyjdzie na zero :D.

      Usuń
  19. Trafiłam tu przypadkiem gdyż Zwierz popkulturalny zamieścił u siebie link do recenzji cudownej Królowej Matki. Troszkę mi zajęło nadrobienie wpisów dlatego dopiero teraz się ujawniam :D Za to zamierzam zostać na dłużej. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Królowo, cudne to Twoje królestwo i magiczne! Obiecuję zaglądać częściej!

    OdpowiedzUsuń
  21. Zajrzałam przypadkowo.. i myślę,że będę częściej :) Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapraszam bardzo serdecznie, milo jest goscić nowe osoby na pokładzie :).

      Usuń
  22. Witam serdecznie!
    1. Ciasto czekoladowe prawie jak tort (chyba taka była nazwa) upiekłam z zaledwie jedną szklanką cukru (do ciasta, masie odpuściłam wszelką słodycz), dorzuciłam gratis 2/3 szklanki surowych jagód, bo zbywały, a ciasto wyszło pyszne, pożarte od razu ze stwierdzeniami, że już tego ostatniego kawałka nie trzeba było, i nadal mocno słodkie;
    2. Wessał mnie Twój blog i nie odpuszcza ;-)
    3. W wielu zdaniach podobnie mogę powiedzieć/napisać: też tak mam! (m.in.nierecenzja niepowieści, rozmowy z dziećmi)
    4. Życie, choroby, nie-życie... wbieram Życie i zaklinanie rzeczywistości (taki skrót myślowy na temat tzw. powrotu do zdrowych/żywych);
    5. Pozdrawiam 3-maj sie ciepło wraz z Całą Twoją Ekipą.
    Podczytująca Ewa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Domyślałam się, ze mam kogoś nowego na pokładzie, bo zauważyłam, ze w czytaniu są baaardzo stare posty, o których sama juz nie pamiętałam :). Witam i zapraszam!

      Usuń
    2. Dziękuję, będę korzystać :D
      Ewa

      Usuń
  23. 6. A propos nadprodukcji drobiazgów, o której była pisała Królowa Matka, przypomniałam sobie o "Gargulcu" Andrew Davidsona.
    TCW czyli Podczytująca Ewa

    OdpowiedzUsuń
  24. Ja - nowa na pokładzie... samozwańczo zaadoptowana przez Królową Matkę, której wyboru nie dałam żadnego:))) Czytam od pierwszego wpisu... Dzięki Bogu, że jestem chora, ponieważ:
    1. mam czas, dużo czasu:)
    2. nikt mi nie przeszkadza w lekturze (rodzicielka w chorobie to poważna przecież sprawa)
    3. nikt nie śmie laptopa odebrać z mych wątłych rączyn (przecież chora, nie wypada się siłować)
    4. podstawiają wszystko pod nos i pytają z nadzieją w oczach czy długo jeszcze potrwa ta moja choroba? To im odpowiadam z rozrzewnieniem, że dopiero zaczęłam rok 2011:))))
    Wniosek: ciężki przypadek ale dam radę:)))

    Teraz już się mnie nie pozbędziesz:))) pozdrawiam, NIka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rok 2011 leci od września, tak ich pociesz! 2012 jest gorszy, on juz w całości :D...

      Usuń
  25. pochlonelam archiwum w kilka dni. Duzo nas laczy- tez jestem anglistka, tez Banda Czworga (3 chlopcow i dziewczynka). Teraz los kieruje mnie w strone Jareckiej (Piatka rosnie w brzuchu). Podziwiam Wasze zdolnosci manualne i dziekuje bardzo za inspiracje, za wzruszenia i smiech.
    Bardzo dobra robota Anutku!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo i zapraszam częściej.

      I gratuluje Piątki :).

      Usuń
  26. Wpadłam i pozostałam - w kilka dni przeczytałam całość.Jesteście super, sama mam tylko albo aż 2 potworki+pracę, pracę, pracę. Aż za dobrze znam stan-ojezujużniemogę; ale to na szczęście przechodzi- prawda?; PRAWDA?,..kiedyś.Cóż jestem i zamierzam pozostać . Pozdrawiam Was wszystkich.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda. Inaczej która matka pozostałaby przy życiu :).

      Witaj, witaj, i odzywaj się częściej :)!

      Usuń
  27. Choć jestem tu nowa, bo podczytuję od kilku tyg. to już zdążyłam polecić to miejsce jako lekarstwo na smutki koleżance.
    Namierzyłam w bibliotece książki autorów, o których pisałaś w zeszłym tygodniu. W obawie, że ktoś mi je sprzątnie z przed nosa, nie podam, o które chodzi...choć świat może nie jest aż tak mały? Dzięki :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, ze nikt nie dozna rozczarowania... ani kolezanka, ani ty po zapoznaniu się z autorami, których tu wychwalałam :).

      Usuń
  28. Nie pamiętam jak trafiłam do Królowej Matki, ale wpadłam po uszy. Czytam, śledzę na fejsie, na bloglovinie... Podziwiam:) Za lekkość i humor, za rzetelność.....
    Również jestem mamą czwórki dzieci, mieszkamy w Irlandii i od kilku miesięcy też prowadzę bloga. Życzę powodzenia, sił i energii do pisania...Pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
  29. Wpiszę się do księgi gości, a co :) Doczytuję archiwum (niemrawo, bo lecę wybiórczo, a nie po kolejnych wpisach), i stwierdzam stanowczo, że to blog, który jest jak plasterek na smutki. Zajrzałam tu w paskudnym stanie, zestrachana irracjonalnie (albo i nie irracjonalnie...), a lektura dwóch wpisów sprawiła, że już się nie boję, że się wyciszyłam.
    I za to (a także za śmiech oraz łzy wzruszenia podczas czytania niektórych wpisów) bardzo, bardzo serdecznie dziękuję :))))

    Aragonte

    OdpowiedzUsuń
  30. No to ja otworzę rok 2015 w księdze (pardon, Xiędze) gości.
    Przyszłam z polecenia mojej własnej matki. I nie mogę przeczytać od deski do deski, bo nie mam kiedy! A po przeczytaniu dziesięciu wpisów w przypadkowej kolejności wiem, że moja teoria się potwierdza: niektóre blogi są jak dobre książki. Tym lepsze, że nie kończące się zbyt prędko.

    Padam uniżenie do królewskich stóp.
    Królewskomatczynych znaczy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mamy!!!

      Kocham twoją mamę (spogląda z uczuciem).

      Bardzo dziękuję. Bardzo zapraszam. Mam nadzieję, że blog czytany w wiekszych ilościach i od deski do seski nie rozczaruje :).

      Usuń
  31. Królowo, czy ja coś popsułam? Jak tylko uporałam się ( z WIELKĄ PRZYJEMNOŚCIĄ!) z całym archiwum (łącznie z korespondencją pod notkami), przestałaś pisać:(
    Błagam Królowo WRÓĆ!
    Wierna poddana - zachwycona czytelniczka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niczego nie popsułaś :). Zmagam się z szeroko pojęta niemocą tworczą (no, nie taka szeroko pojęta, szydełkowac bym mogla od rana do nocy, nic przy tym nie myśląc, ale pisać to kompletnie nic) i wrażeniem, że po co całe to blogowanie, kompletnie do niczego nikomu niepotrzebne, ale nie moglam sie odezwać do osoby, która przeczytała wszystkie posty (!) z komentarzami (!!!).

      Więc sie odzywam. Kiedyś chyba wrócę. Bardzo chyba :) ...

      Usuń
    2. Jak to nikomu niepotrzebne?! Ikonkę do Twojego bloga mam na pulpicie i od wizyty u Królowej zaczynam dzień. I tak pusto teraz w internetach...:(
      Czekam z utęsknieniem :)

      Usuń
  32. Królowo miła!
    Dotarłam tutaj kierowana wzmianką o Tobie na Niezatapialnej Armadzie i już od czasu pewnego rozglądam się po Twym czarodziejskim królestwie, wydając co rusz przeróżne okrzyki a to zachwytu, a to podziwu i czasem nawet zgrozy i współczucia, w zależności od przyswajanych właśnie treści. Ale że dotąd nie zdecydowałam się (pewnikiem z wrodzonej nieśmiałości i modestii) udać na audiencję, niniejszym to czynię! Oto dygam więc przed Tobą, Królowo, i zapewniam, żem Twoją wierną czytelniczą poddaną już na wieki wieków :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgrozy będzie coraz więcej wraz ze wzrastaniem Potomków ;D!

      Witam, witam, zapraszam, POSTARAM sie jednak czasem coś napisać...

      Usuń
  33. Bardzo rozbawionam tymi słowy Waszemi :D aczkolwiek łza nawet niejedna się w oku zakręciła. Bardzo serdecznie pozdrawiam! i nadrabiam zaegłości :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A dziękować, dziękować, kłaniając się w pas :). I zapraszam!

      Usuń
  34. Ukłonić się Królowej, to za mało.
    klękam, usiłując ukryć łzy szczęścia i ból brzucha.
    humor godny majestatu. dziękuję

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ach, to ja dziękuję :).

      I zapraszam nieustannie!

      Usuń
  35. nie pierwszy raz zerkam na treści Majestatem przedstawiane i cały jestem zachwyceniem. Czoła chylę nie bacząc na koronę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam, witam serdecznie! I zapraszam, czem chata bogata tem rada :D!

      Usuń