sobota, 11 stycznia 2014

Bez tytułu. I bez komentarza...

Królowa Matka do śniadania robi całotygodniową prasówkę, akurat czyta ten artykuł. Potomki igrają na dywanie i w okolicy różnymi zabaweczkami, jak to: klockami lego, tablica magnetyczna oraz ciastoliną, Pan Małżonek usiłuje czytać swój prezent gwiazdkowy, ale nie ma szans na wciągnięcie się w akcję, bo Królowa Matka nieustannie mu przeszkadza, czytając na głos co ciekawsze fragmenty.

Królowa Matka (zainteresowana, co zrozumiałe, tym, co jej dotyczy tak-zupełnie-i-najbardziej) - O, posłuchaj tego! "Kobiety odczuwają słabość, duszność, niekoniecznie ból w klatce piersiowej i mrowienie ręki. Źle się czują, ale opisanego jako typowy objawu, który by informował, że coś się dzieje z sercem, może u nich wcale nie być. W związku z tym nie zdają sobie często sprawy, że mają zawał. Śmiertelność wśród kobiet w wyniku zawału jest wyższa niż u mężczyzn. Można powiedzieć, że to kobieca choroba, ale jej opis został skonstruowany na podstawie jej przebiegu u mężczyzn. Nietypowymi nazywa się objawy u kobiet, chociaż to wśród nich jest więcej ofiar zawału serca".

Pan Małżonek (z zaskoczeniem) - No patrz, przyznam, że nawet nie wiedziałem, że kobiety umierają na zawał...

Potomek Młodszy (z uczuciem) - Bo kobiety są baaardzo wrażliwe!!! (do Królowej Matki, uspokajająco) ... oprócz ciebie, mamusiu.

Jakże wiele to wyjaśnia :).



10 komentarzy:

  1. hmm...
    cóż... więc zawał Ci nie grozi ;-)))
    Dziecię wie jak pocieszyć matkę
    Miłego weekendu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz już wiem przynajmniej, DLACZEGO! Jakież to krzepiace :D.

      Usuń
  2. No to Cię uspokoił, nie ma co :-))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Utalentowane empatycznie dziecko :).

      Usuń
  3. Również miałam okazję czytać ten tekst :) Stanowił ciekawy kontrast w stosunku do "dyskusji" o gender w programie "Tomasz Lis na żywo" następnego dnia, w którym to posłanka Kempa usilnie próbowała się dowiedzieć "JAK ONA MA MÓWIĆ NA SWOJE DZIECKO, CHŁOPIEC CZY DZIEWCZYNKA?!" i z dużą wprawą ignorując wyjaśnienia, jakich pan profesor próbował jej udzielić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlatego też (no, między innymi. Także dlatego, że o tej porze, o której lecą programy publicystyczne ja albo musze oglądać bajki, albo juz zaczynam padać na twarz i nie bardzo pamiętam, jak sie nazywam ;)) ja niczego nie ogladam. Jestem bowiem w stanie kontrolować to, co czytam, w każdej chwili moge przerwać, wyłaczyć komputer, rzucić gazetą o ścianę, albo i przeczytać trzy razy pod rząd. Oglądanie mnie przerasta...

      Oglądanie poslanki Kempy przerasta mnie co najmniej dziesieciokrotnie :).

      Usuń
  4. Ostatecznie, biorąc pod uwagę wydarzenia ostatnich lat, świetnie się składa, żeś taka niewrażliwa B-] Swoją drogą, zaczęłam się zastanawiać, zważywszy na przytoczone przez Ciebie objawy, ile już razy mogłam przejść zawał...????? Popatrz, jak to człowiek w nieświadomości żyje. A przy okazji - przypominam o 23 i kursie bolidem do city nieopodal.
    Buziaros dla Wszystkich:-]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, dziękuję, zapewne skorzystam, i nawet - jak wskazują znaki na niebie i ziemi - nie będe w panice dzwonić do ciebie godzinę przed czasem, błagając, byś sprawdziła, czy samochodzik odpali, czy zaparzł w nocy (jak to mialo miejsce rok temu :D).
      Taaaak, myślę, że Dziecię to wlasnie mialo na myśli, pamietne mamusinych przezyć. Tylko ujął to w sposób... typowy dla męskich komplementów ;D.

      Usuń
    2. Polecam się:-] A przy okazji posłanki Betty Kempy, zastanawiam się, kto bardziej przyprawia mnie o stany zawałowe, ona czy wielebny Oko... już samo nazwisko jest niepokojące...:-O, bo arcypapież Terlikowski palący tarotowe karty już żadnego na mnie wrażenia nie robi tymi pirotechnicznymi eventami;-] See You soon Dear Queen and Mother

      Usuń
  5. dzięki za zalinkowanie tego artykułu, bardzo ciekawy i tak w końcu tłumaczy w prosty sposób o co w ogóle chodzi z tym gender :)

    OdpowiedzUsuń