sobota, 5 marca 2016

O więzach

Królowa Matka (do Pana Małżonka) - Zrobiłeś sobie już kolację i nie wziąłeś tego paprykarza, który kupiłam?
Pan Małżonek - Tak. Nie. Zrobiłem, znaczy się. I nie wziąłem.
Królowa Matka - Dlaczego? Przecież lubisz!
Pan Małżonek (boleśnie szczerze) - Bo ciebie nie było i nie mogłem zapytać, a sam się boję.
Królowa Matka - ???
Pan Małżonek (tonem koniecznego wyjaśnienia) - No, boję się ciebie, zawsze się bałem, nie wiedziałaś?
Królowa Matka (w szoku i wstrząsie) - Nie. Bo to ja się ciebie boję i zawsze się bałam. (popadając w smętną zadumę) Wygląda na to, że jesteśmy dwojgiem ludzi, którzy się siebie boją, doprawdy, jakim cudem przetrwaliśmy tyle lat u swego boku...

Pan Małżonek i Królowa Matka (pogrążają się w bolesnej autorefleksji).

Pan Małżonek (płynąc na fali bolesnej autorefleksji) - Cóż nas ze sobą trzyma, tych lat... no, naprawdę dużo, byłżeby to zwierzęcy strach?
Potomek Starszy (dotąd siedzący niewinnie na kanapie i pozornie nie zwracający żadnej uwagi na niewymuszoną wymianę zdań, krążącą między Rodzicami z lekkością confetti) - Nie, to my. Pojawiliśmy się i połączyliśmy was na zawsze więzami miłości.




Tak, to musiało być to :).

9 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Jeden z przebłysków Potomka Starszego w jego coraz bardziej nastolatkowej nastolatkowości :).

      Usuń
  2. Opcjonalnie może być jeszcze kredyt. Nic tak nie cementuje związku jak dobry kredyt na 40 lat.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ha!!! (zawyła Anutek tonem zwycięzcy). Ale my konczymy placić nasz kredyt ZA ROK (spluwa przez lewe ramię, odpukuje w niemalowane, krzyzuje palce od uroku). ZA ROK będziemy na swoim, bez garba, na naszej najwłasniejszej własności!!!

      Tak więc, sama widzisz, pozostają nam jedynie więzy milości ;).

      Usuń
    2. Nie ma rady, trzeba brać drugi. Nie chcecie kupić małego mieszkania w Szczecinie? Będę Babą, proszę o niewiele- jeden pokój dla mnie. Zaiste, będę najświetniejszą z Bab, całe wynajmujące towarzystwo będę trzymać w garści, pieniądze będą wpłacać przed 10 każdego miesiąca, nie będą wbijać gwoździ ani zalewać sąsiadów... Cudnie będzie, uwierzcie.

      Usuń
    3. Drugi kredyt sobie wezmą, kiedy poczują, że uczucie słabnie i kryzys nadchodzi. Zawsze trzeba być przygotowanym na czarną godzinę ;)

      Usuń
  3. heh... Dziecię zawsze prawdę Ci powie ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ale że naprawdę się bał wziąć ten paprykarz?!!! (wzdycha z podziwem) Jak Ty to osiągnęłaś, w sensie jako żona...

    OdpowiedzUsuń