niedziela, 9 sierpnia 2015

Zamiast ochłodzenia

Wczoraj.

Pan Małżonek - A podobno jutro będzie... (urywa, żeby złapać szczątkowy ślad oddechu w otaczającym nas jak wilgotny kokon czterdziestostopniowym, stojącym powietrzu).

Królowa Matka (tępo) - Co?

Pan Małżonek (w zamyśleniu) - Zdaje się, że jutro ma być... (znów urywa i wpatruje się szklanym wzrokiem w przestrzeń).

Królowa Matka (okazując cień zainteresowania) - No, co?

Pan Małżonek (wciąż zawieszony jak komputer, co w tej temperaturze Królowej Matki nie dziwi ani w przypadku komputera, ani Pana Małżonka) - A jutro ma być... ma być... (rezygnuje z prób odwieszenia się).

Królowa Matka (z narastającą, obłąkańczą nadzieją w głosie) - Deszcz? Burza? Załamanie pogody? Nagły spadek temperatury? Gwałtowne ochłodzenie???

Pan Małżonek - ... piąta część Harry'ego Pottera w telewizji...

Źródło

No, szit, psiakrew oraz cholera jasna, rzeczywiście, było po co dawkować napięcie!!!

Królowa Matka wolałaby ochłodzenie...

16 komentarzy:

  1. Na Mazurach chłodniej :) Nawet padało i grzmiało o świcie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, jakże mnie to nie pociesza :(!

      Usuń
  2. Na północnym zachodzie wczoraj wieczorem cud burza, co człowiekowi aż wnętrznościami potrząsała ;))
    A dziś zaledwie niecałe +30 w cieniu...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. (mantruje rozpaczliwie) I to kiedys minie, i to kiedys minie, i to kiedyś minie...

      Usuń
  3. A noce w Szczecinie ożywczo zimne... to pewno dlatego wstałam dzisiaj o czternastej, w końcu trzeba odespać Nocne Mycie Okien, Nocne Sprzątanie Szafy, Nocny Obiad, Nocne Światowe Życie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciesz się, że możesz! Ja tam nie moge wstawac o czternastej (i dobrze - pocieszyła sie natychmiast - o czternastej w mojej sypialni czulabym się jak Rozalka w połowie drugiej zdrowaśki).

      Usuń
  4. Droga królowo,
    jest gorąco. Nie da się ani oddychać, ani nawet żyć. A ja siedzę z włączonym piekarnikiem, bo obdarowano mnie blachą do muffinek, a Twój post dotyczący szału pieczenia nie dawał mi spać po nocach. Umrę z gorąca, ale umrę szczęśliwa.
    P.S. Daję również znać (bo jak się już rozpuszczę, to może być z tym ciężko), że czytam śledzę, choć nie komentuję. Wielbię, acz po cichu i na odległość. I szczerze, z głębi serca podziwiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szalona osobo, ja ten szał muffinkowy miałam zimą!!! Teraz odmawiam nawet gotowania i marze o chwili, gdy nie będe musiala karmić moich dzieci, bo też nie będą chciały jeść albo same sobie coś wezmą, albo pójda na miasto :)...

      Usuń
  5. U nas tez gorąco.... a cały następny tydzien taki ma być! Wiesz, mój facet tez tak ma , że totalnie nie umie przekazać informacji i z błahej rzeczy zrobi stresującą sytuację z napięciem :) Ten gatunek chyba tak ma!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odmawiam wczytywania się w prognozy pogody ;).

      Mój mąz AŻ TAK nie ma, tylko teraz. Co zrozumiale :)).

      Usuń
  6. :DDDDDD niby dzisiaj burze zapowiadają:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. (gorzko) Jassssne, dwa dni temu tez zapowiadali...

      Usuń
  7. Odpowiedzi
    1. Ale żeby ZAMIAST ochłodzenia ;)?!

      Usuń
  8. Nie no, to u mnie tez nieco chlodniej niz u KM... W dzien to nawet 29ºC a w nocy tylko 26. Przy wilgotnosci powietrza powyzej 80%. Zaden prysznic nie pomaga, ani kapiel w morzu czy czymkolwiek. Wiec niech KM nie narzeka (bardziej niz ja). A Harry jest super! LOL!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wilgotność 80%, mowisz... (popada w zamyslenie). No tak...

      Ale narzekać nie będe tylko dlatego, że mi się białko w mózgu ścięło i nie potrafie znaleźć słów ;).

      A Harry'ego bardzo lubię, a czwartą część wręcz uwielbiam :).

      Usuń