niedziela, 16 sierpnia 2015

Mit zdekonstruowany

Pompon Młodszy (do Pana Małżonka, błagalnie) - Tatusiu, ale daj mi, prosę, deserek!!!
Pan Małżonek (zdecydowanie) - Ależ natychmiast, synu, jak tylko skończysz jeść.
Pompon Młodszy - Ja jus skońcyłem! Prawie!
Pan Małżonek - Nie, zostawiłeś, jak widzę, połowę sałatki. Skończ sałatkę, proszę.
Pompon Młodszy (protestując ogniście) - To nie jest sałatka! Zjadłem sałatkę, tylko pomidora wygzebałem, pomidor jest fuj!!!
Pan Małżonek (bezwzględnie) - Od kiedy jest fuj, od teraz? Bo rano jeszcze nie był fuj, ani wczoraj, na przykład. Proszę zjeść pomidora, bez wygrzebywania.
Pompon Młodszy (z bezbrzeżną goryczą w głosie) - A taką byliśmy kiedyś fajną rodziną...

I tak oto po raz kolejny w historii Prawda objawia się za sprawą Niewinnego Dziecięcia, Którego Usta Nie Znają Kłamstwa!

19 komentarzy:

  1. No rację ma Dziecię. Pomidory są trujące. Chyba że są w keczupie, sosie do pizzy i zupie pomidorowej, wtedy nie są.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ... a to, że keczup jest z pomidorów jest światowym kłamstwem, rozpowszechnianym podstępnie przez organizacje rolnicze. No, wiem :).

      Usuń
    2. Myślę, że znaczenie ma też obróbka termiczna i odpowiednia bezpostaciowość pomidorów. Pomidor bezpostaciowy jest neutralny pod względem toksycznym. A może to kwestia pestek i skórki? One chyba są najbardziej toksyczne.

      Usuń
    3. Gdyby rosły na krzaczkach w postaci sloiczką z zakrętką albo jakichs, na ten przykład, buteleczek to komu by to, panie, przeszkadzało?

      Usuń
    4. A nie nie, rośnięcie na krzaku, nawet w słoiczku, wskazywałoby na naturalność produktu, a tego trzeba unikać za wszelką cenę. Żywność rośnie na półkach w sklepie i wszelkie sugestie, że jest inaczej, są ignorowane.

      Usuń
    5. Rzeczywiscie (zreflektowała się). Niestety (smutno), lobby rolnicze jest w naszym kraju zbyt silne...

      Usuń
  2. No, ale zasadniczo pomidory bywają toksyczne, więc coś w tym jest, może przeczucie toksyczności ;).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W przeciwieństwie do czekolady, na przyklad. Czekolada nigdy nie bywa ;).

      Usuń
    2. Ponoć czekolada to warzywo. Może trzeba o tym powiedzieć dzieciom?

      Usuń
    3. (podstępnie, mrocznie i wrednie) Mwahahahaha!

      Usuń
    4. Zachowam to sobie jako argument OSTATECZNY. Mwahahahaha!

      Usuń
    5. Czekolada pozostaje do warzywa w podobnym stosunku jak keczup do pomidora, podejrzewam ;).

      Usuń
  3. Hahaha, umarłam! No bo byliście fajną rodziną, a potem w wasze życie wkroczyły pomidory:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kropla drąży skałę, rozumiesz :).

      Usuń
  4. Podłość Pana Małżonka nie zna granic. Oraz jego okrucieństwo. Zmuszać biedne Dziecię do konsumpcji czegoś tak okropnego jak SUROWY POMIDOR. I jeszcze groźba braku deserku jak się nie zje tego co powyżej. Chyba to gdzieś zgłoszę...
    Współczucie dla Biednego Dziecięcia spowodowało spożycie niejako w zastępstwie pięciu ptyśków z bitą śmietaną i poprawieniem garścią Wiadomych Kulek. Jesteście Straszną Rodziną doprawdy. Przeżuty stres spowodował sięgnięcie po kolejną garść. Skandal po prostu :-))))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Musze ci poufnie wyznać, że ptysiów młody by na pociechę nie wsunął, gdyż, rozumiesz, one mają w środku MAŹ :D.

      Usuń
  5. Ja w podobnej sytuacji usłyszałam od Tofika lat 3,5: ja ciebie kocham, a ty nie jesteś dla mnie miła!
    No i też tak jakbym oberwała na odlew za znęcanie się nad dzieckiem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje mawia jeszcze, robiąc wielkie, smutne oczka: "Jak to, nie jestem już twoim ukochanym syneczkiem???". Miszcz manipulacji, jak kazdy trzy-czterolatek, powiadam Pani, moja Pani :D!

      Usuń
  6. No to sie splakalem ze smiechu, no... A tak fajnie bylo... no... A czekolada zweza ubrania (co wszyscy wiedza) i co jest sprawdzone empirycznie. Za to taki pomidor nie da sie zjesc bez szczypty soli. U mnie ostatnio rzadza lody z mrozonych bananow i innych owocow w ramach deseru. I nie ma ze zmiluj. Deser MUSI byc. A moze mlody sie odchudza i chcial tylko zrezygnowac (dobrowolnie!) z czesci posilku... A wy tu tak, tego... A byliscie kiedys taka fajna rodzina... HAHAHAHAHAHAHAHAHAHA!

    OdpowiedzUsuń