sobota, 7 grudnia 2013

Mądrej głowie dość dwie słowie

Pompon Młodszy (wpadając do kuchni Królowej Babci, z emocją) - Mamo! Mamo! On mi wzion kombi! Ja ciem kombi! Daj mi mum ("mój", przyp. Kr.Matki) kombi!
Królowa Matka (nie bez osłupienia) - Kombi?
Pompon Młodszy - Nie kombi, tylko (z naciskiem) kombi!!!
Królowa Matka (ostrożnie) - Ale... jakie kombi?
Pompon Młodszy - Nie kombi!!! KOMBI!!! Ciem kombi, dzie moje kombi?!
Królowa Matka (czując, że powaga zaczyna ją odbiegać) - A gdzie je miałeś zawsze, to kombi?
Pompon Młodszy (powoli, lecz nieubłaganie osuwając się w napad szału) - KOMBI!!! Tam biły kombi! (machnięcie ręką w kierunku pokoju) Ciem kombi, daj mi mum kombi!
Królowa Matka - Ale, synuś, ty nigdy nie miałeś żadnego kombi!
Pompon Młodszy (wściekle) - Nie kombi!!! KOMBI!!!
Królowa Matka (sądząc, że rozumie) - Chyba wśród waszych samochodzików jest jakies kombi, jak pojedziemy do domu, to poszukamy...
Pompon Młodszy (miotany rozpaczą wymieszaną z furią w stosunku 50:50) - Nie kombi! Kombi! Domu nie kombi, tu kombi!!!
Królowa Matka - Wiesz co, chodźmy do pokoju, pokażesz mi, gdzie ostatni raz widziałes to swoje kombi...
Pompon Młodszy (z pełnym wściekłego protestu naciskiem) - Kombi!!!
Królowa Matka (ugodowo) - Dobrze, kombi.
Pompon Młodszy - Nie KOMBI!!! Kombi!!!
Królowa Matka (kapitulując na całej linii) - Jak zwał, tak zwał, pokaż mi, gdzie to ostatnio było...

Chwilę później, w pokoju:

Królowa Matka (odkrywczo) - Ach! Kombi!

Drogi Czytelniku, Królowa Matka chciała nawet miły, przedświąteczny konkursik pt. "Co to jest kombi?" rozpisać, ale raz, że rodzice małych dzieci mieliby na wejściu większe szanse jako osłuchani z radosnym, nieopanowanym i kompletnie pozbawionym jakiegokolwiek związku przyczynowo-skutkowego z mianym na myśli wyrażeniem słowotokiem, a dwa - że nie miała pomysłu, cóż takiego mogłoby być w tym konkursiku nagrodą zdecydowała, że samodzielnie i od razu rozwieje narosłe w czasie lektury postu wątpliwości.

Oto, Drogi Czytelniku, co to jest "kombi" zdaniem większości świata (niewykluczone, że także i Twoim):

Źródło

Jak ktoś ma skronie przysypane siwizną, (jak, nie przemierzając, Królowa Matka), względnie jeśli jest znawcą i/lub wielbicielem polskiej muzyki rozrywkowej, błysnąć mu przed oczyma duszy na dźwięk słowa "Kombi" może również to:

Źródło

Oto zaś, co znaczy "kombi" w słowniku Pompona Młodszego:

Źródło

Są to, gdyby ktoś nadal nie wiedział (co nie byłoby niczym, zaprawdę, dziwnym), skarby.

Jeśli któryś z Szanownych Czytelników był choćby tylko blisko rozwiązania zagadki, Królowa Matka pozwoli sobie serdecznie mu pogratulować i złożyć na jego (lub jej) ręce wyrazy nieopanowanego, doprawdy, podziwu :).

16 komentarzy:

  1. No przecież wiadomo ;)
    Tylko to się 'Ką-bee' wymawia, nieprawdaż.
    A Kombi w kombi to już orgia z czasów naszej młodości by była ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rzeczywiście, bylaby :DDDD.

      A jaby mieli jeszcze na kolanach skrzynię skarbów, to przy okazji surrealistycznie ;D...

      Usuń
  2. Myślę, że śmiało mogłaś rozpisać konkurs, obiecać choćby i takie kombi w nagrodę i śmiać się w kułak.
    Szyfr nie do złamania :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jakbyś słyszała, to zupelnie nie do złamania, po prostu wyraźnie (dla wszystkich innych, on najwyraźniej był pewien, że różnicuje :D) mówił "kombi" i bądź tu mądry, człowieku :)!

      Usuń
  3. To ja bym nie wygrała w tym konkursie. Nie ma szans;-)))
    Z dawnych czasów pamiętam moją młodszą o 6 lat siostrę, która z pełnym mściwej satysfakcji naciskiem mówiła: "Pepeja MA!", gdy udało jej się cichaczem zdjąć na spacerze znienawidzoną czapkę i wyrzucić ją z wózka.
    Dziecięcy słownik;-))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sama bym nie wygrała, więc rozumiem :D...

      Usuń
  4. Nie dało rady, zafiksowałam się motoryzacyjnie i nie poszłam dalej...co więcej, po przetworzeniu przez obrazek dalej nienadanżam. Buu, nie dostanę medalu z ziemniaka!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sumie sie nie dziwię... nienadanżaniu, znaczy się :)...

      Usuń
  5. Taaaa... Przecież to oczywiste było :D. Zupełnie jak dziecka mego malutkiego "tohom" i "tohom". Jedno znaczyło kocham, a drugie motor...:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, to dokładnie ten sam przypadek :D!

      Usuń
  6. "mój skarb! mój ssskarb! nienawidzimy Bagginsa!" (a nie, to jednak inna bajka) Bromba

    OdpowiedzUsuń
  7. O, jacie..! Wygląda na to, że skrzyneczkę od KOMBI Babie Pomponów ja we własnej osobie podarowałam.. SORRY!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak? A możliwe. Nie pamietam, skąd się wzięła, grunt, że działa :D!

      Usuń
  8. A ja się śmieję bo...dalej nie wiem o co chodzi :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poczekaj, poczekaj, jeszcze ino chwilka, a będziesz sama musiala zgadywac :D!

      Usuń