piątek, 5 lipca 2013

Potomek Młodszy nie ustaje w złotosłowotwórstwie

Królowa Matka - Dzisiaj nie jest tak ciepło, jak wczoraj, właściwie jest raczej chłodno, może przebierz się w długie spodnie?
Potomek Młodszy - Nie, mamusiu, nie muszę, już byłem na dworze i wcale się nie zzimniałem!

***

Królowa Matka (dość beznadziejnie) - Co to, do cholery, jest, czy sezon na meszki w tym roku sie nie skończy? A jak się skończy, to się pewnie zacznie na komary, tymczasem ja i bez komarów cała jestem w kropki!!!
Potomek Młodszy (stoicko) - Ja nie jestem. Wcale nie jestem pogryziony, bo ja jestem, na szczęście, całkiem odporny na kujenie.

***

Potomek Młodszy (spożywający w upojeniu swoją porcję lodów) - Ach, mamo, ja jestem zupełnie jak ty, też się związałem do tego grapefuita, i teraz zawsze biorę ten smak!

***

Potomek Młodszy (dociekliwie) - Mamo, czy liczba "czterdzieści" to jest po to, żeby nie musieć mówić "dwadzieścia i dwadzieścia"?

***

Potomek Starszy (radośnie) - Tata mówił, że na Mazury wyjeżdżamy już za dwa tygodnie!
Potomek Młodszy - Mamusiu, a jeden tygodzień to ile dni?

***

Cała Rodzina (radośnie spędza czas na łonie natury, czyli w Miejscu, Które Kiedyś Będzie Ogrodem przed domem).
Samochód Pełen Sąsiadów (trąbi przejeżdżając obok, ktoś w środku macha do Potomków).
Potomek Starszy (podekscytowany) - Mamo, mamo, to moja pani od logopedii!!! Ona mówiła  mi, że tu mieszka niedaleko, w tym dużym domu za krzyżówką!!!
Potomek Młodszy (tonem filozoficznym) - To musi być prawda. Dorośli nie kłamią.

Ekhm.

Wiele pracy przed Królową Matką w temacie uczenia Potomka Młodszego Niewygodnych Prawd o Życiu...

12 komentarzy:

  1. Ach, jak ty wspaniale zapamiętujesz te złotosłowotrówrcze wypowiedzi twoich dziatków. Że też ja nie byłam taka mądra...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cha, cha, zapamietujesz!!! Odkąd zapomniałam kilu swietnych tekstów, no bo nie zapiszę, gdyż takie sa super, ze zapamiętam na pewno, nosze przy sobie notesik i notuję...

      Usuń
  2. Co do tych dwudziestu i dwudziestu jako liczby czterdzieści to śmiem twierdzić, że Potomek Młodszy może mieć nieco racji. Nie wiem czy znasz francuski, ale w tym języku osobne słowa na liczby są do liczby 60 (oczywiście są nieliczne wyjątki), ale np. liczba 80 to po francusku qautre vingts czyli dosłownie cztery dwudziestki, liczba 90 to quatre vingts dix, czyli cztery dwudziestki i dziesięć (4 quatre, 20 vingt, 10 dix).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na tyle znam, ale nie miałam pojęcia, ze Potomek zna :D.

      Usuń
    2. Też mi się z francuskim skojarzyło.

      Usuń
  3. Należy tylko pozazdrościć Potomkowi Młodszemu - widocznie jak do tej pory spotkał tylko uczciwych dorosłych...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przyznam, że też o tym pomyślałam...

      Usuń
  4. I ja się związałam do grejpfruta, czy tam na tych Mazurach starczy grejpfrutowych dla nas wszystkich? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To u nas w miescie sa najlepsze grejpfrutowe, nigdzie takich nie jadłam :)!

      Usuń
    2. Taaa, byłam u Was w zeszłym tygodniu, ale za krótko, żeby szukać lodów... :(

      Usuń
  5. Nie no...Potomek młodszy jest obłędny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szykuj notesik, ani się obejrzysz, a bedziesz musiała zapamietywać zlote myśli własnego potomka (byłam na blogu, widzialam, gratuluje, piękny, foremny chłopczyk!!!).

      Usuń