poniedziałek, 10 czerwca 2013

Męskie-kobiece

Miejsce akcji:

Salono-kuchnia w Domu w Dziczy, Pan Małżonek sypie ziarna kukurydzy na rozgrzana patelnię, Królowa Matka oddaje się swojej pasji (w tym wypadku - wyszywa Welesa), Potomek Starszy chłonie lekturę szkolną, dławiąc się wzruszeniem.

Potomek Starszy (głosem zdławionym wzruszeniem) - Mamo, ale jak ja to czytam, to mi się robi tak straaasznie smutno, czy to jest normalne, że mi smutno? Czy książki zawsze robią coś takiego z człowiekiem?

Królowa Matka (filozoficznie) - No, zawsze nie, ale często, a już z twoją mamusią to bardzo często, tak ci się pechowo trafiło... Osobiście uważam zresztą, że głównym zadaniem sztuki jest skłaniać do myślenia i wywoływać emocje, a literatura jest sztuką. I film też bywa...

Pan Małżonek (rzuca niezobowiązująco od strony kuchni) - Film! Och, jakie wieki temu my byliśmy ostatni raz w kinie!!!

Królowa Matka (tkliwie) - Skojarzyło ci się z emocjami?


Pan Małżonek - Nie. Z popcornem.


KURTYNA.

14 komentarzy:

  1. No i właśnie za to ja kocham mężów!

    P.S. A cóż to za lektura tak zdławiła Potomka?

    OdpowiedzUsuń
  2. Hahahaha :D Miałam nadzieję, że może z jakimś fajnym filmem :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Małże tak mają :P co by było bez nich ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Materiał na bloga bez nich okrojony o 1/3 co najmniej, by wymienić pierwsze z brzegu :D!

      Usuń
  4. Ale CO Potomek czytał?? Jako żywo chyba żadna lektura nie wywołała u małoletnich dławiących wzruszeń, więc umieram z ciekawości:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Doktora Dolittle" :). Nawet na góre sie w naszej sypialni poszedł zamknąć, tak się wstydzil, że mu sie plakac chce, jak te zwierzeta tak teskniły za doktorem, i tak im bylo źle i smutno, że go nie ma, i tak sie rozstawali, chociaz nie chcieli...

      Czułe dziecko, po mamusi!

      Usuń
  5. Widać Potomek Starszy na razie czulszy od Pana Małżonka. Tak trzymać. Wychowuj mężczyzn nie wstydzących się swoich uczuć ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, nie, to raczej mało możliwe :))).

      Usuń
  6. I po cioci!! CUDO!! Kochany Siostrzeniec. Uściski szczere :)

    OdpowiedzUsuń
  7. OO Doktor Dolittle, chyba jedna z niewielu lektur którą przeczytałam od deski do deski :D i moja ulubiona;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Cóż....ktoś w domu musi.. "twardo po ziemi stąpać " ;-)))

    OdpowiedzUsuń