poniedziałek, 22 kwietnia 2013

Jak budować związek

Potomek Młodszy - Wiesz, mamusiu, dziś się zalubiłem w Nataszy.
Królowa Matka (w zamyśleniu) - W Nataszy, hmmm (bo Nataszy tośmy jeszcze w tym domu nie słyszeli)? A jak się to zalubienie objawiło?
Potomek Młodszy (podskakując, jakby miał sprężyny przytwierdzone do obuwia, co jest jego normalnym sposobem poruszania się, niestety) - Maję też lubię. I Kamila, chociaż on jest niegrzeczny. I Daniela, on jest już bardziej grzeczny niż na początku, PRAWIE tak jak ja, ale wiesz, to trzylatek. Jak trzylatek wlewa zieloną farbę do czerwonej to ja rozumiem, ale pięciolatek???! Ja w ogóle wszystkich lubię. Ale w Nataszy to się normalnie zakochałem! Pochodziliśmy trochę w parze, porzucaliśmy świecącą piłeczką w kształcie piłki...
Królowa Matka (silnie zaintrygowana) - Piłeczką w kształcie piłki? Świecącą? Taką, jaką w domu mamy?
Potomek Młodszy - Nie, nie taka kolczastą, tylko w kształcie piłki. Taką, co jak się rzuca, to ona świeci, i tak HOP, HOP, BUM, BZZZZ! (tu wymachy rękami, nogami, podskoki, słowem seria gestów godna ninji odpierającego zmasowany atak przynajmniej dwudziestu przeciwników), a nasza tak tylko (rachityczna prezentacja) hop... hop...
Królowa Matka - Aha.
Potomek Młodszy (kontynuuje opowieść) - ... porozmawialiśmy, razem się bawiliśmy przed obiadkiem, chodziliśmy razem na spacerku i doszedłem do wniosku, że się w niej zalubiłem.

No proszę, podstawy, na których należy budować zdrowy związek - wspólne pasje, rozmowy, konstruktywne wspólne spedzanie czasu i znajdowanie w tym przyjemności - wytłumaczone jak dziecku!

Chociaż zabawę świecącą piłeczką w kształcie piłki można zdaniem  Królowej Matki pominąć :).

13 komentarzy:

  1. Osobiście uważam, że zabawa świecącą piłeczką w kształcie piłki powinna być obowiązkowa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Coś jest w tym, co piszesz, bez watpienia :D.

      Usuń
  2. :D muszę to mojemu Małżowi przedstawić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Och, on chyba wie :))).

      Usuń
    2. cóż... zapewne wie aczkolwiek pracując z dziećmi może wykorzystać "dziecięcą mądrość" ;)

      Usuń
    3. Niedasię :))). Dzieci zawsze zaskakują.

      Usuń
    4. oj tak zaskakują np. stwierzeniem, że prąd jest taki cieplutki ;) ...
      pozdrawiam

      Usuń
  3. Pozbawić się takiej frajdy, jak zabawa piłeczką, która robi HOP,HOP,BUM? Nigdy !

    OdpowiedzUsuń
  4. ZALUBIŁEM.... Jakie cudowne słowo! :-D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Śliczne, prawda? Niesamowicie mi się spodobało, zwłaszcza, ze oddaje istotę sprawy :)!

      Usuń