sobota, 5 stycznia 2013

Przed- (Chyba. Może. Kto to wie) -konkursowo

Jak niewątpliwie nie wszystkim Czytelnikom wiadomo, wystartowała kolejna edycja konkursu na Blog Roku. W związku z czym Królowa Matka siedzi przy komputerze i podczytuje zgłoszone blogi, szuka znajomych, tu się pośmieje, tam się bardziej pośmieje, a gdzie indziej wzruszy albo i zadziwi. Pan Małżonek zaś błąka się w okolicy i namawia ją, by się sama zgłosiła.

Pan Małżonek (zdecydowanie) - Powinnaś się zgłosić, to chyba oczywiste!
Krolowa Matka (flegmatycznie klikając w ikonkę kolejnego Kandydata do Nagrody Głównej) - Eeee, jakby co, to mam jeszcze dziewiętnaście dni...
Pan Małżonek (bardziej zdecydowanie) - I co z tego?! Im wcześniej, tym lepiej! I im wiecej, tym lepiej! Wszędzie się powinnaś zgłaszać, moim zdaniem!
Królowa Matka (niezmiennie flegmatycznie) - Jest taki konkurs na Bloga Winiarskiego Roku...
Pan Małżonek (niesiony chwalebną Wiarą W Możliwości Małżonki) - Tam też!
Królowa Matka (łagodnie) - Tylko że, wiesz, jeśli chodzi o wino, to ja mam na blogu jeden wpis ze zdjęciem, ten z przemyśleniami Potomka Młodszego, z tym, że tam nie padło nawet słowo "wino"... i jeszcze jeden bez zdjęcia nawet, jak Młody cukierka z alkoholu oczyszczał w toalecie...
Pan Małżonek - I wystarczy!!!

Taaak. Wygraną w konkursie na Bloga Winiarskiego Roku Królowa Matka ma praktycznie w kieszeni :D.

41 komentarzy:

  1. Królowo Matko Droga,

    zgłoś się, zgłoś się. Jak nie, to przestaję czytać. A czytam. (Choć nie piszę. Tu znaczy się nie piszę). Wygrasz, nie wygrasz, pohandlować można. A dzięki temu, że pojawisz się na Blogowych Salonach więcej osób będzie miało okazję Cię poznać. A, że jak wiesz mamy za mały przyrost naturalny, to tematyka prorodzinna jest w cenie - jak najbardziej. (To, że Twój Królewski blog jest w cenie sam w sobie to oczywista oczywistość, ale to a) albo wiesz, b) albo i tak nie uwierzysz).

    Tak więc dbając o przyszłość wnuków swoich Potomków (bo wiesz, ta demografia - promocja rodziny, co tam nawet Wielodzietnej Patologii ;)), żeby miał kto pracować na ich emerytury, powinnaś koniecznie, koniecznie zgłosić swoje literki na konkurs. Popieram Pana Małżonka!

    Nome

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawdą jest, że jeśli cokolwiek skłoni mnie do zgłoszenia się, to wizja Czytelników - po zeszłorocznym konkursie wielu przybyło. Niektorzy nawet zostali :).

      Usuń
  2. Zgadzam się z Panem Małżonkiem. Mówi on tak zadziwiająco mądrze, że aż szkoda, że nie zmieścił się w nagłówku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zmodyfikowałam pod tym kątem post "przedstawiający" :)).

      Usuń
  3. Ja również zgadzam się z Panem Małżonkiem!!!!! Jak najbardziej!!! POWODZENIA!!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ty? Zglosisz się? Bo, na pewno to wiesz, ja uważam, że bezwzglednie powinnaś!

      Usuń
    2. No wiesz... wciąż mam 19 dni na zastanowienie haha
      Z tym winiarskim może się zastanowię... kiedyś podałam przepis na nalewkę z kukułek :):):)

      Usuń
    3. Masz lepszy argument za zgłoszeniem sie niż ja, jednym slowem :D!

      Usuń
  4. Pisze wiec tu (za Twoja namowa zreszta) zanim staniesz sie jeszcze slawniejsza do bardzo slawna , przylaczam sie do poprzedniczek pozdrawiam i powodzenia zycze ;-D

    OdpowiedzUsuń
  5. Królowo, czy Ty zdajesz sobie sprawę z faktu, jaki SKARB w domu posiadasz? Małżonek (Pan), który tak żarliwie wspiera żonę w jej działaniach to naprawdę rzadkość. Blog winiarski bym odpuściła, bo jeszcze w ramach wsparcia zacząłby degustować w nadmiarze, skoro Ty nie możesz, ale na Twój Królewski będę klikać, słać sms'y, czy co tam innego... Rzuć tylko hasło.
    Pozdrawiam
    Danka

    OdpowiedzUsuń
  6. Zgłaszać, zgłaszać, nie zastanawiać się!

    OdpowiedzUsuń
  7. trzeba się zgłaszac w ostatniej chwili, zeby byc na początku listy. pierwsi będa ostatnimi, jak mówi Bilbia i tu sie to zawsze zgadza.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No własnie. Także sobie jeszcze flegmatycznie poczytam :).

      Usuń
  8. Zgłoś się bezwzględnie! Będę głosować, ile się da:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Da się raz :D. Przynajmniej rok temu tak się dawało :))).

      Usuń
  9. Zgłoś się Królowo!! Mój głos masz, bez względu jaki konkurs to będzie! A prawdę mówiąc/pisząc... w blogu roku Cię szukałam i nic. Zgłoś się! A może już się zgłosiłaś? Sprawdzę :-)
    buziaki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, jeszcze nie. Jak (jeśli) się zgłoszę, poczynię wpis żebrzący, nie wątp w to :).

      Usuń
    2. Ja się jeszcze nie znam na tych konkursach, typowaniach itd...ale powinnaś się zgłosić. Zaraz wygoogluje co to za konkurs. Ja równiez zagłosuję!

      Usuń
  10. Ło matkozcórko! Zgłoś się, kobieto! Koniecznie!I zazdroszczę, że Małżonek tak bardzo wierzy w swoją Królową! Ale upaprany likierem z cukierka sedes to chyba za mało na blog winiarski :) Chociaż ja bym uznała hehehehe :) Pozdrawiam, trzymię kciuki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie jestem pewna, czy uznaliby to za reklamę ;D...

      Usuń
    2. Jakby to była reklama w stylu "dowalić konkurencji", to mogłaby wyglądać tak: Lepiej nie kupuj czekoladek z wódką ( tu nazwa hehe), bo jest taka be, że nawet dzieci ją do kibla wylewają ( w tle film instruktażowy), kup se wino, albo lepiej zrób je sam z produktów marki x :) Ej, Pobudziła Królowa moją wyobraźnię :)

      Usuń
  11. Zaufaj mu! Temu mężu!
    Zagłosuję, w końcu Twój jest dla mnie naprawdę Blogiem Roku!

    OdpowiedzUsuń
  12. Królowo, toż to oczywista oczywistość, że udział wziąć musisz ja będę głosować tyle razy ile będzie można. Czytam Cię od niedawna, ale uwielbiam szczerze to co piszesz, kilka razy dziennie sprawdzam, czy coś nowego się pojawiło, a sądząc po liczbie wyświetleń tej strony, śmiem twierdzić że nie ja jedna:) Zgłaszaj się zgłaszaj i informuj czy już można słać te esemesy.

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie zlosisz sie, to ze mna bedziesz miala do czynienia... A wiesz, ze ja potrafie... ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taaak, w gniewie jesteś straszna :D!

      Usuń
  14. Proszę się koniecznie zgłosić, bo lubię głosować na znajome blogi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgłosiłaś czy jeszcze się zastanawiasz??? Nie grasz - nie wygrywasz! Już bardzo proszę, działamy! Że rzucę cytatem "zdrowy organizm działa a nie myśli";)

      Usuń
    2. Zastanawiam się, leniwie :D... pewnie mam chory organizm ;D!

      Usuń
    3. Miałaś chory organizm. Miałaś (z naciskiem na czas przeszły)! Teraz działasz.
      Piękny chłopcze, ale Ty jeszcze bardziej namawiaj te swoje żone. (z naciskiem na czas teraźniejszy!)

      Usuń
    4. A już myślałam, że z naciskiem na "piekny". Albo na "chłopcze" :DDD.

      Usuń
  15. PS. A co do wina, to służę radą. I działaniami praktycznymi - zawsze:))) Miłego dnia!

    OdpowiedzUsuń
  16. :)) Zdecydowanie!:) W końcu nieważna ilość ale jakość:) Dwa winiarskie wpisy bez wina zdecydowanie wyróżnią bloga z tłumu innych blogów winiarskich, gdzie w większości autorzy idąc po łatwości zgodnie z profilem bloga, piszą o winie w każdym poście:) A tu każdy się zainteresuje ale gdzie to wino i będzie ochoczo go szukał:)) Nie ma co, ja tam na pewno na Ciebie zagłosuję;)) Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie spojrzałam na to od tej strony, a przecież, rzeczywiscie, masz rację :)!

      Usuń
  17. zgłoś się, zgłoś! ja zagłosuję!
    Ewa

    OdpowiedzUsuń
  18. Powinnaś się zgłosić, to chyba oczywiste!:P

    OdpowiedzUsuń
  19. Odważ się Kobieto i "Run, Forest, Run!" !!!!

    OdpowiedzUsuń
  20. Masz wspaniele wspierającego Cię Męża Królowo! Toż to skrab! :-D
    Powinnaś więc koniecznie posłuchać jego mądrej rady i zgłaszać się, zgłaszać!
    A my będziem głosować! :-D

    OdpowiedzUsuń
  21. Zbiorowo odpowiadam Dziewczynom: to nie brak odwagi, tylko nie jestem pewna, czy mi się chce. Ale pewnie się zachce, ze względu na potencjalnych nowych czytelników (kocham czytelników, tych starych, ale i tych nowych też :)!).
    Ciągle jeszcze mam troche czasu do namysłu :DDD...

    OdpowiedzUsuń
  22. No taki mąż to istny skarb :-)) Ja też cię Królowa namawiam choć kłody pod nogi tym samym sobie rzucam ;-)) NO ale w takim otoczeniu występować to czysta przyjemność :-))

    OdpowiedzUsuń