środa, 22 lutego 2012

O snach i dyskalkulii :).

Królowa Matka (w zadumie) - Śniło mi się dziś, że zakochałam się od pierwszego wejrzenia, i z wzajemnością w dodatku, w hitlerowskim okupancie...
Pan Małżonek (żywo zainteresowany) - Ale jak to, tak w całym?
Królowa Matka (otrząsając się z zadumy, trzeźwo) - Idiota, jasne, że nie w całym, w pojedynczym egzemplarzu! (z niesmakiem) I tylko to cię poruszyło w mojej wypowiedzi, tak? Nie to, że żona kocha się w najeźdźcy?
Pan Małżonek - Ależ oczywiście, że mnie poruszyło, wizja, ile ty byś miała lat, gdybyś się w okupancie kochała, mnie poruszyła!
Królowa Matka - No tak, musiałam już być w 1940 roku pełnoletnia, plus te sześćdziesiąt dwa lata...
Pan Małżonek (bardzo powoli, patrząc na Królową Matką podejrzliwie) - Siedemdziesiąt dwa... chyba???
Królowa Matka (cholera wie czemu radośnie) - Ach, no oczywiście! Dziękuję ci, jakoś tak byłam pewna, że teraz jest 2002 rok!!!

Oto dlaczego Królowa Matka, zapytana o wiek, nigdy nie pamięta prawidłowej odpowiedzi i liczy na palcach :).

23 komentarze:

  1. Po prostu Królowa Matka jest ponadczasowa :)

    Aaa... co z obiecanym postem o wizycie u Teściowej?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak mi mów :)))!

      Post o weekendzie przez sen o naziscie mię odbiegł :). Ale spróbuję dziś jeszcze popełnic :).

      Usuń
  2. Ja tam od roku z kawałkiem zakochana jestem w germańskich najeźdźcach, sześciu naraz :D *robi maślane oczy i oddala się w gugla, w poszukiwaniu zdjęć Idoli*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lecz, tuszę, nie nazistowskich ;P?

      Usuń
    2. O nienienie, absolutnie nie (choć owszem, to im się przypisuje :( Jak wiadomo, stado wielkich Niemców ubranych w czarne skóry, to muszom być hitlerowce, panie tego, muszom.)

      Usuń
  3. Cudne zapytanie małżonka przypomniało mi scenę z filmu "Zorro", gdy słysząc rozkaz "Okrążyć dom", sierżant Garcia pyta "Ja sam?"

    OdpowiedzUsuń
  4. Hehehe
    coś w tym liczeniu na palcach jest, też je stosuję :)
    A swojego czasu, było tak, że zatrzymałam się na wieku lat 23 i dłuuugo ten rok dla mnie trwał. Koleżanka mnie z błędu wyprowadzała za każdym razem, bo my z jednego roku... ehhh zabijała marzenia ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie bardzo podpasował cytat z Makuszyńskiego: dama spytana w sądzie o wiek odpowiedziala "Mam lat 30, i dlugo je bedę miała!". Wszystkim 30+ polecam :).

      Usuń
  5. Bo wieku to żadna z nas swojego nie pamięta... Po co??? ;-P
    Przecież my wszystkie zatrzymałyśmy się na 25.. no może 27. I tyle. :-D

    OdpowiedzUsuń
  6. * mówię oczywiście o tych, co już 3 z przodu mają... ;-/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ależ żadna nie ma! Absolutnie zadna :DDD.

      Usuń
  7. Ja nie mam tego komfortu, nie mogę liczyć na palcach, a każdemu podaję inną datę urodzenia, wiecie, jakie to skomplikowane? :D Problem w tym, że moja metryka jest całkowicie niekompatybilna z moim wiekiem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Otóż to! I w ogóle odbieram konieczność podawania wieku wszędzie za dyskryminację!! W szpitalu będąc, na przyklad, w każdym pokoju musiałam podawac, pięć gabinetów dziennie, dziesięć pytań (jedno w rejestracji, jedno u lekarza), w dodatku oni sie nie zgadzali (młodo wyglądam :)) i bez przerwy dopytywali, miałam ochote wrzasnąć "Napisane tam macie!!!" ;DDD.

      Usuń
    2. Najgorzej jak o takie intymne szczegóły pytają, jak cała poczekalnia słyszy, koszmar. U mojego alergologa podaje się zamiast imienia i nazwiska datę urodzenia, a że przychodnia niewielka, wszyscy słyszą. I ten przystojny 25-latek też ;(

      Usuń
    3. Jak ty mnie dobrze rozumiesz!!!

      Usuń
  8. moja nieżyjąca już, niestety, teściowa, gdy miała 75 lat wyznała mi, z niejakim zażenowaniem: "Wiesz, Kochana, ja teoretycznie wiem ile mam lat, ale stale mi się wydaje, ze 18. Taka tez głupia jestem jak wtedy :)".
    Krysia13

    OdpowiedzUsuń
  9. Rozbroiło mnie pytanie Pana Małżonka: "Ale jak to, tak w całym?". Tak mnie rozśmieszyło, że się aż zaśmiałam w głos :D Ja bym była w stanie zakochać się we wszystkich hitlerowskich okupantach pod warunkiem, że każdy z nich byłby wysokim niebieskookim blondynem :D Swoją drogą to fascynujące, jak niski, ciemnowłosy gość wmówił tylu ludziom, że ideałem człowieka jest wysoki niebieskooki blondyn? :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla ścislości, ten akurat okupant miał piękne ciemne oczy :DDD.

      Taaa, co do niskiego bruneta - że wmówił, dobra, trudno. Że patrząc na niego nie odczuwali poznawczego zgrzytu, tego nie potrafię zrozumieć...

      Usuń
    2. Anutek... ale nie czytałaś przypadkiem przed snem Nazi Opka? O.O

      Usuń
    3. Kuro, po przeczytaniu Nazi Opka (a raczej analizy) szlag mnie trafil, wiec nie sugerowalabym tego osobie o chorym sercu...

      Usuń
    4. Kuro, nie czytuję opków. Niewymownie mnie denerwują, tak, wiem, że są wśród nich perly, ale jakoś nie mam siły przedzierać się przez... eee... twórczość smieciową, by do tych pereł dotrzeć. Tym bardziej podziwiam tych, co się przedzierają. I analizują :DDD.

      Nazi Opków nie czytam tym bardziej, nie tylko ze względu na serce (choc to też ;)).

      Usuń
  10. tak się zaczęłam zastanawiać, ilęż to Ty masz palców???? Bo jakoś mi wychodzi, zę jesteś chyba ośmiornicą, skoro do tej sześćdziesiątki z hakiem wystarcza Ci rąk :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda? Po prostu nie mam dyskalkulii, skoro umiem doliczyć do sześdziesięciu, i dopiero potem się blokuję ;D!

      Usuń