poniedziałek, 30 stycznia 2012

Ujawniamy się :)

Dla Licznych Wielbicieli zżeranych ciekawością, jak wygląda ich Ulubiona Blogerka i jej Patologiczna Rodzina ;) Krolowa Matka postanowiła się ujawnić, korzystając przy tym z zaprawdę niewielkiej pomocy Potomków. Otóż Królowa Matka i Banda Czworga (a także Pan Małżonek, Piesek, Kotek i Rybka) wyglądają tak:


Podobieństwo niektórych elementów (jak na przykład bujnego owłosienia na głowie Królowej Matki lub też uzębienia Pompona Młodszego) jest zaprawdę, Królowa Matka ręczy honorem, uderzające :D.

33 komentarze:

  1. Niesamowicie macie różne wielkości głowy:D na pewno nie ma wojen o czapki:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojtam, ojtam :))). Licentia poetica :D.

      Usuń
  2. ten tata to ma tyle na glowie ze glowa peka:-))))ach cóz za artyzm , zwłaszcza pompony....

    OdpowiedzUsuń
  3. No wreszcie, teraz wiem z kim mam do czynienia:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No, dla was to zrobiłam, tylko dla was :D!

      Usuń
  4. No niby faktycznie piesek?:)
    Bardziej niż we własne szkiełko i oko wierzę w słowo pisane, a stoi zbitką liter jasno: piesek
    ( zacukała z niedowierzaniem i nadal usiłuje wydobyć spod dywanu wielorybka z bielactwem i sowę podługowatą)
    Proszę przekazać wyrazy uznania Panu Artyście bo o ile o podobieństwie osób dwunożnych wypowiedzieć się wzdragam, bo i skądże mnie, nieboraczce, do porównań nagle, och:)) to dywan rozpoznałam od razu. Wasz ci on!:))))
    p_l

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No wiesz!!! Jak to się wzdragasz! Toc to zywi my! Oraz dywan, rzeczywiście. Nieżywy :D.

      Usuń
  5. Super rodzinka.Królowa Matka i Potomek Starszy coś za bardzo wyluzowani na tej kanapie siedzą ;)I w ogóle cała ta kanapa podejrzanie uśmiechnięta ;) A Pompony w akcji na dywaniku rewelacja:))))

    OdpowiedzUsuń
  6. Ha! No to teraz przynajmniej możemy sobie Was jakoś wyobrazić :)
    Jakbyś tak mogła, ekhem, swojego fryzjera polecić :D
    Popmpony wymiatają :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też do takich włosów fryzjera, zapdłabym się pod ziemię ze wstydu :))! Mój fryzjer nazywa się moja siostra, przyjeżdża do ojczystego kraju raz na pół roku i strzyże...

      Usuń
  7. A sofa w jakiej ładnej perspektywie narysowana :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Podczytuję i wreszcie muszę się odezwać i pozachwycać dziełem :) Gratuluję Autorowi talentu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli warto było się ujawnić :))).

      Usuń
  9. I wszystko jasne:) Tak właśnie sobie Was wyobrażałam, heheh:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem, czy nie powinnam zacząć się martwić ;D...

      Usuń
  10. Reasumując - jesteście grupą zróżnicowanych wielkością, bardzo chudych androgynicznych istot, obdarzonych skąpym uwłosieniem i zwierzyną domową prosto z magla (piesek i kotek - cienkie, długie i kanciaste). No dobra, nie będę ukrywać - jestem zawiedziona. I proszę o zdjęcie rodzinne celem potwierdzenia wiarygodności wizerunku:-)(napisała Asia, która nie ujawnia swej powierzchowności , żeby nie stracić czytelników)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skąpym uwłosieniem!!!! Pan Małżonek ma szopę, powiadam wam, szopę włosów, i ta szopa sie kręci. Potomek Młodszy ma szopę, w dodatku w cudownym kolorze, który różne panie usiłują na próżno osiągnąć za pomoca farby, złoty blond z bursztynowym błyskiem "na zakrętach", bo ta szopa faluje i pięknie się uklada.
      Poza tym bedę się upierac prz twierdzeniu, że Autor idealnie uchwycił podobienstwo, więc nie ma sensu załączać zdjęcia (o, oprócz zdjecia Autora, które już tu gdzies na blogu jest:)))).

      Usuń
  11. Uważaj, właśnie zrezygnowałaś z anonimowości internetowej, publikując Wasz "portret pamięciowy". Teraz dopiero się zacznie - te tłumy wielbicieli i paparazzi czatujący pod oknami...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ach, to juz takie przekleństwo, ktore musimy znosić my, ludzie sławni ;D....

      Usuń
  12. No dobra, ja chyba słabo widzę:-) Niech będzie szopa. Ale co do koloru, to ja widzę Pompony i ich włosy w odcieniach wiosennej marchewki. Prawdaż to? Jak u Borejków - albo blond, albo rude?:-)Czy też znowu wzrok mnie zawodzi?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ach, nie widzieć bujnej szopy u Pana Małżonka nie widzieć może tylko osoba, powiedzmy to sobie, uprzedzona ;D! Potomek Młodszy rachitycznie wyszedł Artyscie, więc nie będę się wypowiadac o poziomie uprzedzenia :DDD.
      Uwłosienie nie jak u Borejków - same blondyny, kurde, jak jeszcze który bedzie miał maniery fryzjerczyka to mam (potencjalnie) czterech wymarzonych zięciów dla Mili Borejko :D. Co do rysunku, to wzrok cię (tym razem!!!) nie zawiódł, tyle, że blond wychodzi na rysunkach niewidocznie :D.

      Usuń
  13. Komentarze też uwielbiam podczytywać. Piękni jesteście. Dobrej nocy ... padam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobranoc :)). Ja tez lubię komentarze :D. Czytać i pisać też.

      Usuń
  14. Uff (Asia otarła pot z czoła, że ślepawa tylko trochę, i podpadła tylko w temacie Pana Małżonka)...Ale z tymi zięciami to przegięłaś!!! Może, tak na wszelki wypadek, wychowaj ich na kochających konsumpcyjny styl zycia gburów? Żeby oddalić niebezpieczeństwo:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zrobie co się da ;D. Na razie jak na gburów są za czuli (wszyscy poza Pomponem Mlodszym, który nie jest przesadnie czuły, ale ma wdzięku jak nie wiem co, więc może będzie czarującym łajdakiem chociaż :D).

      Usuń
  15. BezdzietnaPatologia2 lutego 2012 00:09

    Otóz moim faworytem jest konterfekt Pompona w lewym dolnym rogu - te ekspresyjne, otwarte usteczka!
    Intryguje mnie tez, dlaczego jasniepanicz Potomek Artyst trzyma w kieszeniach wegle dwa? Prosto z pracowni od szkicowania sie urwal? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Usteczka i zombki, co nie ;DDD? To czarne to nie wegle, to kieszonki :DDDD.

      Usuń
  16. Co jak Co, Królowo droga, ale dzieci Ci się udały, nie jestem w stanie powiedzieć do kogo są podobne ;). I do czego jest podobny inwentarz - również :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, troche to przerażające, prawda ;D?

      Usuń
  17. Hahaha! Ale mi humor poprawiłaś. W końcu przeczytałam wszystkie zaległe notki! A ten autoportret rozłożył mnie na łopatki. Owłosienie macie rzeczywiścei boskie! I te zęby. No, jak dobrze wiedzieć, jak wygląacie! ;-D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. WSZYSTKIE??? O, jestem pod wrażeniem, wszystkich nawet ja nie przeczytałam ;D!

      Usuń